Sklep internetowy korzysta z plików Cookies zgodnie z celami określonymi w Polityce Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików Cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Więcej szczegółów znajdziesz w Polityce Prywatności.
  • Nieprzerwanie od 1998 roku
blog-image

Asics DynaFlyte 3

Buty biegowe Asics Dynaflyte 3, to pierwsze „magiczne” buty sportowe na Świecie. A cała ta niezwykłość bierze się z tego, że przeczą one znanym do tej pory prawom fizyki. Nigdy do tej pory buty tak lekkie, nie były aż tak miękkie. Do tej pory, aby obniżyć wagę, należało odebrać kawałek podeszwy i zabrać część amortyzacji. Tutaj mamy i jedno, i drugie. Otrzymujemy w ten sposób zaskakująco szybkie buty do codziennego treningu. Coś trudnego do klasyfikacji, bo te buty balansują na granicy dwóch kategorii – na tyle miękkie by bezpiecznie zabrać je na dłuższe wybiegania i na tyle lekkie i żwawe aby biegać w nich zawody.

Świat biegaczy nie jest zero-jedynkowy. Obok wyczynowców i zwykłych „truchtaczy”, jest jeszcze trzecia grupa. To zaawansowani amatorzy, dla których stymulatorem jest udział w zawodach. Oni nie walczą ani o „pudło”, ani o Mistrzostwo Świata. Dla nich pobicie własnej życiówki, to ta szczypta pieprzu która sprawia że bieganie nabiera dodatkowego smaczku. To także sprawdzian możliwości. Zwykłe „treningówki” są zazwyczaj dla nich zbyt miękkie, a „startówki” to z kolei ryzyko zbyt dużych przeciążeń i kontuzji. Tutaj liczy się złoty środek. Jako pierwsi dostrzegli to ludzie z Mizuno. Ponad 20 lat temu zaproponowali serię Rider. Dzisiejszy Mizuno Rider 22 to najlepiej sprzedający się model biegowy tej firmy. Dlatego nie dziwi, że inni pozazdrościli im takich butów i postanowili stworzyć coś w podobnym stylu. Teraz niemal każda firma ma swojej ofercie katalogowy odpowiednik Rider’a. W Saucony jest to Kinvara, a w Asics jest to Dynaflyte.

Asics zapoczątkował serię Dynaflyte w 2016. Już pierwsza generacja zrobiła na nas spore wrażenie. „Elektryczna” podeszwa wykonana z nowej pianki o nazwie FlyteFoam charakteryzuje się wyższą reaktywnością, niż ta do której Asics przyzwyczaił nas do tej pory. Lekko obniżony drop wpisuje się w nowe trendy związane z szybszym bieganiem. Ale największą „bombą” okazała się cholewka otulająca stopę. Wykonano ją z elastycznej siatki splecionej jakby na kształt harmonijki. Jej łatwość do rozciągania sprawiała, że bez względu na kształt stopy, każdy mógł się w nich poczuć się komfortowo. Zapewnia dokładne przyleganie, ale nie daje ucisku. To szczególnie ważna cecha przy biegach długodystansowych. Zmęczona stopa puchnie i rośnie. Asics Dynaflyte to jeden z nielicznych butów, który rośnie razem z nią.

Buty do biegania Asics Dynaflyte 3 to z kolei model z sezonu 2018 roku. Można odnieść wrażenie że wspiął się na wyżyny gatunku. Coś co działało perfekcyjne, stało się jeszcze lepsze. Waga zjechała o 10g (256 g dla butów męskich w rozmiarze 9 US), a mimo to odnoszę wrażenie, że amortyzacja poszła w górę. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest jej nawet nieco więcej niż w Asics Cumulus 20. Gdy będziecie porównywać te 2 modele, zwróćcie też uwagę na sposób przetaczania obu podeszew. W Dynaflyte ma ona bardziej sprinterską charakterystykę. Ostatnia faza zejścia na palce jest bardziej gwałtowna. Czuć jak w sposób dynamiczny pcha nas do przodu. Cholewka to też same plusy. Cudowny jest zapiętek. Sięga on wysoko nie pozwalając na zbędny ruch, lecz jego górna strefa jest na tyle miękka, że nie ma ryzyka podrażniania Achillesa. Anatomiczny profil butów zawsze był mocną stroną Asics. Nie inaczej jest i tutaj. Od pięty do podbicia czuć ciasne spasowanie i kontrolę nad butem, a w strefie śródstopia i w strefie palców mamy wciąż bezpieczną przestrzeń. Próbuję znaleźć jakiś słabszy punkt. Chciałbym się do czegokolwiek przyczepić, tak dla równowagi :) ale ciężka sprawa. No chyba że szybsza utrata amortyzacji. To oczywiście tylko przypuszczenie, bo za wcześnie jest na takie wnioski. Zbyt krótko te buty są na rynku. Niemniej, moje doświadczenia z lekkimi podeszwami są takie, że struktura pianki jest w nich rozrzedzona i przez to bardziej podatna na ubicie. Ale jeśli nawet tak jest w istocie i żywotność tych butów nie przekracza 800 km (zamiast 1200), to i tak warto się nad nimi zastanowić. Frajda z biegania w nich jest bezcenna. Nie co dzień trafiają się buty, których na nogach prawie się nie czuje. To niesamowite uczucie gdy się o nich zapomina.

Ryszard Bonikowski

studio-sport

article-image
Sprzedawca w Studio-Sport

Uwaga! Profesjonalny sklep dla biegaczy poszukuje pracownika na stanowisko Doradca Klienta.

article-image
Peregrine ISO - recenzja

Nie będę jak Hitchcock trzymał was do końca w niepewności. Powiem to od razu – buty do biegania w terenie Saucony Peregrine ISO, to prawdopodobnie najlepsze buty w swojej klasie aktualnie na rynku. A na pewno najlepsze w których kiedykolwiek biegałem.

article-image
ASCIS Nimbus 21 - recenzja

Nie tylko cena, czasem też Comfort Czyni Cuda ;) I taki jest właśnie Asics Nimbus. Choć producent robi wszystko aby nas zniechęcić zaporową ceną, to w statystykach sprzedaży, Asics Nimbus plasuje się wśród bestsellerów.

article-image
Spodenki biegowe

Niedziela, 17 dzień marca 2019 roku. Za oknem świeci piękne słońce i po raz pierwszy w tym roku mamy w W-wie 15 stopni ciepła. W taki dzień z przyjemnością wychodzi się z domu. Czułem, że będzie ciepło i po raz pierwszy w tym roku zrezygnowałem z długich spodni. Krótkie szorty biegowe, przylegająca cienka koszulka termiczna i cieniutka bluza z długim rękawem. Wystarczyło.

article-image
BIEGANIE „NA PALCACH” CZY PRZEZ PIĘTĘ – WADY I ZALETY

Bieganie „na palcach” to technika sprinterska. Wyprost stopy przy jednoczesnym napinaniu mięśni czyni z niej sprężynę o napędzie rakietowym. To pozwala na "wystrzelenie " zawodnika z bloków startowych, a w połączeniu z tzw. grzebnięciem, pozwala na skuteczne rozpędzenie. Po przekroczeniu określonej granicy prędkości, po prostu nie da się biegać w inny sposób. Pytanie tylko, po co nam napęd rakietowy gdy biegamy powoli?